Menu

Podwyżka płacy minimalnej ma wpływ na wyższe kary za brak OC

Październik 12, 2018 - ubezpieczenia
Podwyżka płacy minimalnej ma wpływ na wyższe kary za brak OC

Brak obowiązkowego ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej stanie się coraz bardziej uciążliwy dla kieszeni. Wpływy z mandatów dla UFG będą jeszcze większe. Powód jest zwykły – Egzystuje się nam korzystniej. To nie żart.

Kalkulator OC – uniknij kary za brak ubezpieczenia.

Sprawiłeś wypadek bez ochrony OC? Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny  zapłaci za ciebie koszty odszkodowania, tymczasem w późniejszym czasie wystawi wybitnie duży rachunek. Rekordziści powinni oddać więcej niż milion złotych. Ażeby uregulować koszty aktywności, Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny pobiera kary na zapominalskich. Odpowiednio z kilkuletnim nurtem, od początku roku ponownie zapłacimy więcej.

Jaka jest kara za brak OC w 2019

Każda przerwa w zakupie przymusowej umowy odpowiedzialności cywilnej dla auta jest gorliwie odnotowywana przez UFG. Wielkość kary zależy od najniższej krajowej. Ta z kolei modyfikowana jest prawnie i w 2019 roku znowuż urośnie.
W tym momencie płaca minimalna wynosi 2100 złotych, co w przypadku niewykupienia polisy odpowiedzialności cywilnej przez więcej niż 14 dni oznacza sankcję 4200 zł. Co więcej rząd przyjął ostrożną wersję podwyżki płacy minimalnej, co implikuje najniższe honorarium na poziomie 2220 zł. To automatycznie przekłada się na większe mandaty od 1 stycznia 2019 roku. Wówczas za dłuższy deficyt polisy OC będziemy musieli płacić nawet 4440 zł.

To i tak mała podwyżka, mając na uwadze, że inna partia rządowa popierała podwyżkę podnoszącą wynagrodzenie do 2278 zł, a kolejna proponowała płace na poziomie 2383 zł.
Musimy pamiętać, iż 4440 zł będzie obowiązywało kierowców pojazdów osobowych. Więcej zapłacą osoby poruszające się autami ciężarowymi czy autobusami (3-krotność płacy minimalnej, obecnie 6300 zł). Jednostki, które spóźnią się maksymalnie 3 dni z wykupem umowy, powinni liczyć na obniżenie sankcji do 20 proc. największej kwoty. Opóźnienie od 4 do 14 dni znaczy obligację zapłacenia 50 proc. maksymalnej grzywny. Sugerowane podwyżki przedstawiamy w tabeli poniżej.

W zeszłym roku Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny otrzymał przychody na poziomie 158,4 mln złotych. Posłano przeszło 80 000 wezwań do właścicieli nieubezpieczonych czterech kółek. To o 13 % więcej aniżeli w 2016 roku. Wszystko dzięki działalności „wirtualnego policjanta”, to znaczy programu analizującego informacje UFG wraz z danymi z ubezpieczalni.
Deficyt zabezpieczenia nie może być pominięty. Więcej niż 1000 posiadaczy pojazdów dalej spłaca dług do UFG z powodu stłuczek, jakie spowodowali jeszcze w latach 90. Jeden z rekordzistów to między innymi nieletni motocyklista, jaki odurzony alkoholem uderzył w rowerzystkę, jaka zmarła na miejscu.
Przedstawiciele Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego ostrzegają, iż najczęstszymi powodami prolongowania ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej jest wygaszenie OC wykupionego przez poprzedniego właściciela auta, nieopłacenie którejś z rat bądź przeświadczenie, iż samochód popsuty nie ma obowiązku być ubezpieczony. To błąd – każdy zarejestrowany pojazd musi mieć kupioną polisę Odpowiedzialności cywilnej.